Następnego dnia mama pokazała mi zdjęcie, na którym byli moja prababcia i... Damon. Mama zauważyła moje zdziwienie i spytała co się stało.
- Ten chłopak na zdjęciu... Wygląda zupełnie jak Damon.
- Może jest tylko bardzo podobny.
- Nie, mamo, on jest identyczny. Musze z nim pogadać. Natychmiast.
Od razy zadzwiniłam do Damona i powiedziałam, że musimy się spotkać. Umówiliśmy się na piątą wieczór w Cheesy Witch, jednym z barów w New Witch.
Na umówionym spotkaniu pojawiłam się przed Damonem. Czekałam na niego ze zdjęciem w ręku. Kiedy wszedł do baru i podszedł do stolika, przy którym siedziałam, nawet się z nim nie przywitałam, tylko od razu spytałam:
- Kim, albo raczej czym jesteś?
- Nawet się ze mną nie przywitasz.
- Nie! Odpowiadaj jak pytam!
- Nie rozumiem, o co ci chodzi?
- O to. - Powiedziałam pokazując mu zdjęcie. - Wiedziałam, że w tobie jest coś nie z tego świata. Liczę, że teraz dowiem się co takiego.
- Skąd masz to zdjęcie? Nie ważne. Powiem ci, ale nie tutaj.
- A gdzie?
- Jedźmy do mnie. Tylko się trochę uspokuj, bo jesteś wkurzona.
- Doprawdy? Ok, już się uspokajam.
Po chwili siedziałam już w samochodzie Damona. Nawet nie spostrzegłam kiedy dojechaliśmy pod jeden z najdroższych domów w New Witch. Po kolejnej chwili znalazłam się w salonie tej pięknej willi. Po paru minutach odezwał się Damon:
- Usiądź, proszę.
- Dobrze, usiadłam. Teraz dowiem się kim jesteś?
- To co usłyszysz może być dla ciebie szokujące.
- Nie ważne. Chcę się dowiedzieć.
- Dobrze. Ja i mój brat jesteśmy wampirami. Pewnie się mnie teraz boisz, nie dziwię ci się.
- Nie boję się, tylko mam kilka pytań.
- Odpowiem na każde.
- Po perwsze: pijecie ludzką krew?
- Ja tak, ale ostatnio w większości z worków. Stefan jest wampirzym wegetarianinem.
- Nie rozumiem...
- Poluje na zwierzątka futerkowe, typu wiewiórki.
- Aha. Po drugie: potrafisz czuć tak jak ludzie?
- Niektóre wampiry wyłączają ludzkie odruchy i uczycia. Ja do nich nie należę. Inne, jak ja i Stefan, czują inaczej, bardziej intensywnie niż ludzie.
- Po trzecie: Jak się zostaje wampirem? Wystarczy jedno ugryzienie?
- Proces jest dużo bardziej złożony. Najpierw musisz napić się krwi wampira, później trzeba cię zabić, po przebudzeniu jesteś w fazie przejściowej, w trakcie której musisz napić się ludzkiej krwi, żeby przeżyć. Później jesteś już wampirem.
- Po czwarte: masz jakieś dodatkowe zdolności?
- Ty wcale nie jesteś w temacie. - Stwierdził z szerokim uśmiechem. - A więc tak, mam dodatkowe zdolności.
- Jakie?
- Słyszę bardzo bobrze na długie odległości oraz jestem bardzo szybki. Ma to swoje plusy i minusy.
- Pokażesz mi swoje kły?
- Jeszcze nie. Nie chcę cię wystraszyć na samym początku znajomości.
- Dobrze, jak chcesz. Jeszcze jedno.
- Tak?
- Ile ty masz właściwie lat.
- Dużo.
- To znaczy?
- Ponad sto pięćdziesiąt.
- Nie chcesz mi powiedzieć, to nie. Ale pamiętaj, że będę chciała się dowiedzieś później.
- Dobrze, apamiętam.
Rozmawialiśmy jeszcze długo. Po jakimś czasie do domu wrócił brat Damona ze swoją dziweczyną - Eleną. Z nimi także rozmawiałam. Byli bardzo mili. Z Eleną umówiłam się na spotkanie następnego dnia. Oboecała mi, że opowie jak to jest żyć w związku z wampirem.
Do domu wróciłam dopiero przed północą. Mama już spała, więc nie musiałam się tłumaczyć. Op razu poszłam do swojego pokoju. Długo nie mogłam zasnąć. Myślałam nat tym co powiedział mi Damon. Nie wierzyłam, ale z dugiej strony, mógłby mnie okłamać? Na pewno nie. Momo, że znam go dopiero kilka dni, już ufam mu bezgranicznie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz